Zaznacz stronę

Uchwalona 2 kwietnia 1997 roku konstytucja RP ma już swoją 20-letnią historię. To chyba wystarczający czas na to, by móc stwierdzić, że dobre jest niekoniecznie to, co obszerne i rozbudowane. A warto nadmienić, że konstytucja RP składa się z 13 rozdziałów, liczy 243 artykuły i mieści się na 63 stronach (w każdym razie tyle stron liczy egzemplarz jaki właśnie zakupiłem w księgarni).

Praktyka minionych 20 lat pokazała wyraźnie, że w ślad za rozmiarem konstytucji poszły również rozmiary państwa. Po 1997 roku sporo się oczywiście wydarzyło, jak chociażby przystąpienie RP do Unii Europejskiej, co siłą rzeczy pociągnęło za sobą rozrost państwowej biurokracji. Można jednak domniemywać, że nawet gdyby do tego przystąpienia nie doszło, trudno byłoby uniknąć, przy takiej konstytucji, rozbudowy aparatu państwowego.

Coraz częściej podnoszony postulat zmiany obowiązującej konstytucji wydaje się w związku z tym jak najbardziej zasadny. Mówi o tym prezydent oraz rząd. Pytanie tylko – w jakim kierunku pójdą te ewentualne zmiany. Na łamach www.pafere.org publikowaliśmy na przestrzeni lat artykuły wskazujące na niedoskonałość Konstytucji z 2 kwietnia 1997 roku i mówiące o potrzebie jej zmiany. Z tekstów tych wyłaniał się przy okazji obraz nowej, lepszej ustawy zasadniczej.

Założyciel PAFERE, Jan M. Małek już w 2001 roku wypunktował niebezpieczeństwa związane ze sposobem w jaki poszczególne artykuły konstytucji zostały zredagowane i jak wiele możliwości interpretacyjnych, a tym samym, ile zamętu prawnego, mogą one rodzić (zob. TUTAJ). W 2014 roku Stanisław Michalkiewicz, w wykładzie wygłoszonym w Krakowie podczas konferencji zorganizowanej przez PAFERE, przeanalizował kwestię „Czy konstytucja RP chroni własność” (por. TUTAJ). Z kolei niedawno Piotr Kohman uzasadniał, dlaczego konstytucja powinna być zmieniona i opisał jakie powinny być najważniejsze zadania ewentualnej nowej ustawy zasadniczej i czemu powinna ona służyć (TUTAJ).

Przedstawiliśmy ponadto na naszych łamach batalię jaką z organami władzy państwowej od kilku miesięcy prowadzi Zdzisław Gromada, domagający się w swojej petycji wystosowanej do Senatu RP oraz do prezydenta, zmian w konstytucji w części dotyczącej referendum (TUTAJ). Na obowiązującą obecnie konstytucję spojrzeć można jeszcze od innej strony. Zwrócił na to uwagę na swoim blogu Piotr Mądry (TUTAJ). Chodzi mianowicie o Artykuł 8 konstytucji, który stanowi, że: „Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej”, po czym w punkcie 2 stwierdza, że: „Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej”. I tu, zdaniem autora, zaczyna się proces „oddzielania Konstytucji od praktyki działań władzy”. Piotr Mądry dochodzi do wniosku, że zapis ten jest pewnego rodzaju wytrychem, niczym słynne „lub czasopisma”, do tego, by uczynić z Konstytucji ustawę w istocie rzeczy podrzędną w stosunku do ustaw, a nie nadrzędną. Zamiast „lub czasopisma” mamy tu „lub”, „chyba że”, „może”. Autor jednoznacznie stwierdza, że dopuszczeń rozstrzygania spraw innego niż to stanowi bezpośrednio konstytucja jest zdecydowanie za dużo, bo aż 328, i stawia pytanie: „Skąd więc Konstytucja ma wiedzieć, co wyprawia Ustawa?” i dodaje: „No to Ustawa na to: hulaj dusza!”.

CZYTAJ DALEJ